"Praca i nauka za granicą": Dobre miejsce na biznes
Dlatego już 7000 Polaków założyło tu własne interes i legalnie zarabia.
Dlatego już 7000 Polaków założyło tu własne interes i legalnie zarabia.
Zainteresowanie prasy jest gwarantowane, a ciekawość odbiorców większa niż zwykle.
Wiadomo, że najczęściej chodzi o wadę genetyczną, bezobjawową infekcję czy problemy hormonalne, tymczasem poronienie traktuje się jak wstydliwą wpadkę.
Turystyka etniczna to świetny interes zarówno dla biur podróży, jak i dla ludności tubylczej. Problem w tym, że na wycieczki w głąb dżungli krzywo patrzą władze państwowe.
Być może warto gwizdnąć na tyle głośno, by obie strony na chwilę umikły, dając oponentom czas na przedstawienie swych argumentów?
Być może jest tak, że jak cham nie dostanie w mordę, to nigdy nie zrozumie.
I pokazały raz jeszcze, że wobec wizji planistycznych głos małych społeczności nie ma żadnego znaczenia.
Cieszę się bardzo, że mogę być tu dzisiaj, zresztą nie po raz pierwszy, bo już przed rokiem odwiedziłem warszawski Klub Inteligencji Katolickiej[1]. Nie lubię spotkań "kaznodziejskich" i dlatego zarysuję tylko pewne ramy. Państwa będę zaś prosił o ich wypełnianie przez dyskusję, dopowiedzenia, uwagi.
Od ostatniego poniedziałku, w związku z tzw. Paradą Równości w Warszawie, "Gazeta Wyborcza" uczy swoich czytelników tolerancji, prezentując opowieści gejów i lesbijek o tym, jak wygląda ich życie.
Hiszpanie mieszkający w Chengdu opowiadają, jak przeżyli trzęsienie ziemi.
Scenę polityczną podzieliły partie dla których początkiem wolności był raczej Sierpień ’80 niż Okrągły Stół.